Dlatego pomimo innego wykształcenia akademickiego ukończyłam również studium kosmetyczne.
Po 35 roku życia moja skóra wyraźnie się zmieniła. Cera stawała się coraz bardziej szara, ziemista, powieki opadały, zmarszczki na czole pogłębiały się.
Pielęgnacja nie przynosiła pożądanych rezultatów.
W późniejszym czasie pojawił się ogromny ból głowy w rejonie potylicy. Zaczęły się poszukiwania przyczyny, badania m.in. tomograf, aż ostatecznie znalazłam się u fizjoterapeuty. Okazało się, że mam niesamowicie silne napięcie mięśni w obrębie szyi i potylicy. Terapia trwała ok 2 miesiące. Napięcia te były spowodowane moją wieloletnią niewłaściwą postawą podczas pracy przy komputerze.
To był dla mnie moment przełomowy.
Jaki wpływ na wygląd ma wobec tego kondycja mięśni znajdujących się na twarzy, szyi, dekolcie? I czy wogole ma? A jeśli tak, to jaki mamy na to wpływ?
Szukając informacji na ten temat trafiłam w 2022 roku do szkoły Pan Kobido, w której odbyłam moje pierwsze szkolenie z masażu twarzy. Czułam, że zaczynam odnajdywać odpowiedzi na pytania co dzieję się z moją twarzą. Później zaczęłam zgłębiać wiedzę z zakresu anatomii, by jeszcze bardziej zrozumieć funkcjonowanie ciała w zakresie wpływu na wygląd twarzy. Początkowo chciałam nauczyć się pracy z tkankami tylko dla własnych potrzeb i sprawdzić czy ten kierunek działania jest zgodny ze mną i czy wpłynie korzystnie na mój wygląd. Później zrodziła się myśl, że skoro mogłam pomóc sobie to mogę również zacząć pomagać innym zachować młody, naturalny wygląd twarzy lub zredukować pojawiające się zmiany w wyglądzie twarzy.
Nieustannie poszerzam moją wiedzę, uczestniczę w szkoleniach, poznaje różne techniki i metody manualnych terapii twarzy jak i ćwiczeń oraz automasażu, by móc skuteczniej pomagać.